Hotel dla  Psów

Biadacz , gm. Kluczbork, opolskie

Blog


view:  full / summary

Psie Przedszkole - szkolenie przedszkolaków

Posted by Jadwiga Maciejowska-Pilak on September 29, 2015 at 3:00 PM Comments comments (0)

Zapraszamy do Psiego Przedszkola!

Szkolenie młodych psów, już od trzeciego miesiąca życia !

 

Zajęcia obejmują:

- naukę podstawowych komend (siad, waruj, zostań;),

- chodzenie na luźnej smyczy,

- budowanie więzi przewodnik - pies,

- przywołanie "do mnie",

- niepodejmowanie pokarmu z ziemi,

- wspólną zabawę.


Zapisy pod numerem telefonu: 512 165 196      Biadacz, Hotel dla Psów, ul. Kujakowicka 21


 Kurs Psiego Przedszkola jest bardzo ważny w edukacji i socjalizacji każdego szczeniaczka.

 Nauczymy Państwa panowania nad niesfornym psim dzieckiem i prawidłowego odczytywania jego zachowań.

 Otrzymacie Państwo bardzo dużo cennych informacji i wiedzy.

 Szkolenie  szczeniąt ma na celu tworzenie poprawnych zachowań w kontakcie z człowiekiem.

Jest to związane z tym, iż młody piesek na początku swojego życia kieruje się instynktem, często próbując narzucać swoje zasady funkcjonowania.

Dlatego Właściciel powinien nauczyć się prawidłowego odczytywania postępowania psa,  by móc prawidłowo reagować na nie 

i we właściwy sposób.

.Wczesna edukacja i socjalizacja gwarantuje przyjazny kontakt między człowiekiem i psem!

Można tutaj zadać sobie pytanie, czy warto szkolić psa, jeśli nie ma żadnej gwarancji, że będzie nam posłuszny?

Odpowiedź brzmi definitywnie : TAK !  ponieważ, mieć wyszkolonego psa zapobiega ucieczkom podczas spaceru, ciąganiem właściciela na smyczy (pies wyprowadza właściciela na spacer), skakaniu po ludziach, zjadaniu różnych rzeczy, agresji wobec innych psów oraz wielu innym niepożądanym zachowaniom czy to w domu, czy to na spacerach

szkoleniowiec petsitter, behawiorysta



zaproszenie do wystawienia referencji i opinii na temat naszych uslug

Posted by Jadwiga Maciejowska-Pilak on April 6, 2013 at 2:40 PM Comments comments (0)

Hotel dla Psów i Salon Strzyżenia Psów Kluczbork


Witam serdecznie,

 

dziękujemy za skorzystanie z usług firmy Hotel dla Psów i Salon Strzyżenia Psów.

 

Chcielibyśmy zapytać, czy są Państwo zadowoleni ze świadczonych przez nas usług, ze sprawowanej opieki nad Panstwa Pieskiem, Kotkiem, czy ze sposobu ostrzyżenia Pupila ?

 

Naszym zdaniem każda obiektywna opinia konsumentów ułatwi podjęcie decyzji innym pragnącym skorzystać z naszych usług.

Dlatego chcielibyśmy prosić o wystawienie nam rzetelnej opinii dotyczącej zarówno naszych usług, obsługi, jak i ogólnego wrażenia na temat współpracy z naszą firmą, jakości zaoferowanych i wykonanych usług.


Kliknij i wystaw opinię:


http://www.firmy.net/hotele-dla-zwierzat/hotel-dla-psow,WFBTD,opinie-klientow.html?dodaj-opinie


 

Pozdrawiamy,


Jadwiga Maciejowska-Pilak & Ireneusz Pilak


Hotel dla Psów i Salon Strzyżenia Psów


nasze strony :

www.zbojeckasagabigstar.webs.com

www.hoteldlapsow.webs.com

www.salondlapsow.webs.com


 


Dlaczego warto i nalezy "pracowac" z psem ?

Posted by Jadwiga Maciejowska-Pilak on April 3, 2013 at 4:40 PM Comments comments (0)

Przeróżne dyscypliny sportu z psami nabierają coraz większego znaczenia w wielu krajach.  

Sport z psem może być uprawiany w celu selekcji, aby utrzymać i poprawić warunki fizyczne i psychiczne tak licznych przecież ras, ale może być równie dobrze uprawiany dla przyjemności.  

Myślę tu o próbach pracy psów, np. próbach psów myśliwskich,  próbach instynktu pasterskiego (praca przy zaganianiu owiec, bydła, gęsi i in.), próbach psów obrończych, wyścigach chartów w grupach, wyścigach zaprzęgów, pracach w ratownictwie wodnym czy przy wyszukiwaniu ludzi z gruzowisk i innych.

Każda z ras dysponuje pewnym wspólnym dziedzictwem genetycznym określonych cech. 

Próby pracy organizowane są przez Związek Kynologiczny lub pod jego nadzorem kierowane przez komisje, które opracowują odpowiednie dla każdej dyscypliny odpowiednie regulaminy.  

Taka działalność jest oczywiście źródłem dobrej zabawy dla zawodników i ich właścicieli, ale głównym jej zadaniem jest selekcja psów w porozumieniu ze specjalistycznymi stowarzyszeniami, zajmującymi się konkretnymi rasami i ich predyspozycjami. 

Próby użytkowości psów mają bardzo istotne znaczenie, bowiem podtrzymują zdolności do wykonywania określonej pracy przez przedstawicieli poszczególnych ras, a także zapobiegają popełnianiu błędów przez hodowców nastawionych wyłącznie na odnoszenie sukcesów na wystawach, co może prowadzić do powstawania niekorzystnych zmian w budowie lub w charakterze psa, defektów morfologicznych czy fizjologicznych.  Jest to najlepszy sposób zapobiegania rozprzestrzeniania wad genetycznych i zaburzeń zachowania. 

Jeśli właściciele nie przywiązują wagi do pracy ze swymi psami i  nie szkolą w zakresie ich użytkowości przyczyniają się do jedynie do rozmnażania psów, które ze względów psychicznych nie spełniają pokładanych w nich nadziei. 

Sport z udziałem psa (agility, canicross, Fly-ball, frisbee i in.) daje możliwość wytworzenia pełnego porozumienia między każdym czworonogiem i każdym właścicielem, bez względu na kondycję fizyczną i status społeczny tego ostatniego, bez negatywnych konsekwencji dla psa, bez względu nawet na to, czy jest rasowy czy nie, bowiem otwarty jest dla wszystkich.  

Od dwunastu tysięcy lat pies towarzyszy człowiekowi dzieląc z nim dach nad głową, dom, pracę i życie.

Oznacza to dwanaście tysięcy lat dobrej i lojalnej służby, a także dwanaście tysięcy lat selekcji, stale zmierzającej do coraz lepszego spełniania zadań wyznaczonych psu, by stał się on naszym niezastąpionym pomocnikiem. 

Dwanaście tysięcy lat pełnego współdziałania.  

Kiedy kupujecie sobie psa, kupujecie historię, dziedzictwo, część natury ukształtowanej przez człowieka !  

Wasz przyjaciel pochodzi sprzed dwunastu tysięcy lat, ale żyje średnio piętnaście lat (może nieco krócej - przykro mi to powiedzieć;). 

Możecie oczywiście pozwolić mu cierpliwie przeczekać na waszej kanapie wśród pieszczot, aż spokojnie minie dane wam te piętnaście lat (ale czy warto je zmarnotrawić ?!).  

Możecie przecież wspaniale wykorzystać ten czas na zrozumienie tego, co udało się stworzyć w ciągu tych dwunastu tysięcy lat !  

Jeśli macie czworonoga, to znaczy, że był on wam potrzebny.  

Pies daje wam swoją obecnością ciepło i radość. Cenicie go za to, że zawsze jest przy was, że potrafi kochać nie stawiając pytań, nie oceniając was, potrafi wybaczać wszystkie błędy, wasze wrzaski i gniew. 

Jego przywiązanie jest nieskończone i nie ma granic. 

Oczekuje w zamian od nas tylko trzech rzeczy : właściciela, poczucia, że jest  potrzebny i odpowiedniej liczby ćwiczeń fizycznych (treningu). Właściciela do kochania, ćwiczenia, aby się wyszaleć (w jego rozumieniu : zadanie do spełnienia w zamian za pokarm). 

Odpowiedzialnego właściciela niezbędnego do pełnej egzystencji, z którym można się bawić, który pozwala uwolnić energię i ujawnić naturalną żywotność.

Właściciela, którego można z pasją i bezgranicznie kochać, i który często mówi : "dobry pies, jestem z ciebie zadowolony !"

 

Praca zaliczeniowa do kursu Think Dog, cz.1 "Zrozumiec psa"

Posted by Jadwiga Maciejowska-Pilak on April 3, 2013 at 4:40 PM Comments comments (0)

Naprawdę wiele powiedziano i  napisano w wielu publikacjach na temat znaczenia pozycji w stadzie tworzonym przez człowieka i psa oraz na temat tradycyjnych metod szkoleniowych.

Mnóstwo autorów, w tym kynologicznych autorytetów udzielało mnóstwo "skutecznych i mądrych porad", które pochłanialismy i staralismy sobie przyswoic, aby nauczyc sie prawidłowego postępowania z psem.

Czasem jednak podawano błędne informacje i recepty na ten temat, które wyrządzały ogromną szkodę dbałym o psy właścicielom i ich podopiecznym, którzy zechcieli się oprzec na tej "fachowej" literaturze.

Jakże bardzo myliliśmy się, ile błędów popełniliśmy zanim zrozumieliśmy całkiem dopiero niedawno, bowiem wreszcie otworzono nam oczy na prawdziwe aspekty relacji człowiek-pies, gdzie PIES zyskał bardziej na znaczeniu, stał się bliższym sercu Przyjacielem a nie marionetką-pajacem, od którego domagano się li tylko bezwzglednego posłuszeństwa i wykonywania poleceń. Była to relacja raczej na zasadzie sługa-pan.

A szkolenia odbywały się zawsze na zasadzie przewagi egzekwowanej przez silniejszego i według standardowo obowiazującej zasady "przywódcy stada", który nierzadko bazował na metodach z użyciem siły. I nie znano,ani  nie stosowano innych metod.

 

Z ogromnym entuzjazmem i wypiekami na twarzy rozczytujemy się w literaturze  ostatnich czasów traktujacej o tych tematach w zupełnie inny sposób.

Zmieniają się całkowicie zasady postępowania z psem i odchodzi od tych ostrych (na których jednak nie mozna było zbudowac prawdziwej i głębokiej więzi ze swoim psem, co pokazało życie) na korzyśc łagodnych, nie powodujących stresów i bez użycia siły czy przemocy.

Następuje nowa era -  wychowania i szkolenia psów w nowym świetle.

I na nowo zapoznajemy się z tematem, który wydawało się nam, że został już dośc opanowany. Jakże fascynujaca jest ta nauka, która preferuje łagodnośc, wyrozumiałośc i miłośc w stosunku do psa, naszego najlepszego przyjaciela, który jest jednak wobec nas taki niewinny i bezbronny. Należy się nim starannie zając i wreszcie zacząc traktowac jak prawdziwego przyjaciela człowieka.

Staramy się w świetle tej nowej nauki zgłębić tajniki zachowania własnego psa i zbudować z nim głęboką więź opartą na wzajemnym szacunku i zrozumieniu, tak by lepiej z nim funkcjonować, a także poradzić sobie z pojawiającymi się trudnosciami.

Zapoznając się z materiałami naukowymi do kursu Think Dog oboje z żoną doznaliśmy olśniewającego odkrycia, że o takie postępowanie z psami i taki sposób ich szkolenia dokładnie nam chodzi, odpowiada on nam  i nawet leży w naszej naturze. Drastyczne (niektórzy nazywają to konwencjonalnymi) metody zupełnie nam nieodpowiadały i przez te wszystkie lata bytowania z naszymi psami nie stosowaliśmy ich. A od czasu, gdy za Tęczowy Most odeszła nasza pierwsza sunia, sznaucerka MONA nie potrafimy nawet podnieśc głosu na jakiegokolwiek psa, gdyż poznaliśmy już, jakie trudne jest rozstanie z najukochańszym przyjacielem psem oraz jakie krótkie jest jego życie. Jedną z najsmutniejszych w życiu rzeczy jest rozstanie z  przyjacielem, więc stale o tym pamietając należy zadbac o komfort jego życia i zbudowac, jak najszybciej się tylko da wielki i trwały związek, który będzie satysfakcjonujący i dajacy radośc dla obu stronom.

 

Właśnie w tym samym czasie, w którym pobieram naukę spojrzenia z nowej perspektywy na zachowanie psa oraz szkolenie go nową metodą według zasady bez użycia przemocy przybywa do naszego domu dwu i pół miesięczny szczeniak, Selenka, co do którego staram się wdrażac nowopoznane sposoby. I okazują się metodami rewelacyjnymi, bo skutkującymi!

Mam zatem świetną okazję na namacalne zbadanie nowego punktu widzenia i pojmowania tematu, a także ogromną nadzieję na prawidłowe i poprawne wychowanie mojej nowej suczki.

W przypadku Selenki zrobiłem eksperyment i zacząłem uczyc na klikera zaraz po przyjeździe, na drugi dzień i bez trudu załapała, o co mi chodziło. A zrobiłem to dlatego, iż jest powiedziane (tak dowodzą badania naukowe) , że szczenię od 8 tyg. życia jest w stanie emitowac fale mózgowe identyczne z tymi, które emitują psy dorosłe. Może nie jest jeszcze w stanie skoncentrowac się przez dłuzszy czas, jest jednak zdolne nauczyc się większości rzeczy, które potrafią opanowac psy dorosłe. Postanowiłem zatem nie zwlekac z rozpoczeciem szkolenia.

Szczeniak może z powodzeniem opanowac wszystkie potrzebne mu w dorosłym zyciu umiejętności, ale ważne dla mnie jest to, żeby odbywało sie się to bez konieczności uzycia metod siłowych (czyli bez szarpania smyczą, pociągania nawet, przyginania , np. zadu do pozycji SIAD, a łańcuszki zaciskowe (wszelkie dławiki) czy kolczatki zaliczane są do miana narzędzi tortur). Nawet krzyki są w/g nas niedozwolone i zupełnie psu niepotrzebne (żeby jeszcze stracił wiarę w nas !!!?). Krzyczy tylko słaby i taki, któremu brakuje argumentów. Przez wiele lat obserwowałem ludzi głuchoniemych i zachwycałem się posłuszeńswem ich psów. Natomiast  wyegzekwowanie od psa jest takie proste, jedną z metod jest tzw. "zagadanie " psa, odwrócenie mu uwagi, pokazując np.inną zabawkę, a sam odda poprzednią.

Selenka jest bardzo  mądra sunią. Pierwszym cwiczeniem było :  patrzenie w oczy (czyli nauka koncentrowania się na włascicielu) i to cwiczenie jest niesamowicie miłe, bo jeszcze nie zjadła nagródki a juz patrzy w oczy, więc klik pada tu raz po raz. A człowiekowi jest miło, gdy piesek patrzy mu w oczy takim słodkim spojrzeniem.

Poza tym odbyła sie też nauka  targetowania. Cwiczenie polegało na tym, że na środku pokoiku położyłem poduszeczkę. Selenka dobiegała do niej, dotykała przednimi łapkami (naskakiwała - miała w ty dużo zabawy), padał klik , więc biegła po nagródkę.A raz to nawet położyła się w pozycji WARUJ. Ale szybko wstała, więc nie zdążyłem powiedziec WARUJ. Spóźniłem się, więc doszedłem do wniosku, że sam musiałem pocwiczyc refleks, aby na przyszłośc nie spóźniac sie z komendą.

Zdziwiony i mile zaskoczony byłem poziomem inteligencji tego małego psiaka i dochodzę do wniosku, iż bardzo efektywne i wspaniałe jest pozytywne szkolenie psów, niewymuszone i sprawiające obu stronom radośc.

Natomiast głupie i nudne są lekcje ciągłego musztrowania SIAD WARUJ NOGA DO MNIE itd i wymuszania na siłę, aby pies coś wykonał.

Dzięki cwiczeniom z klikerem zrodziła się wielka i głęboka więź z sunią i zadziwiające, że upłynęło zaledwie parę dni, a my jesteśmy tak blisko. I się bardzo się rozumiemy. Kliker wspaniale do niej "przemówił' i stał się pomostem łączącym nas.

To, że do perfekcji mamy opanowane patrzenie w oczy i klik-nagroda - jest juz normą.

Dzisiaj trzy razy udało sie targetowanie - to wręcz nieprawdopodobne, aby takie maleństwo juz to potrafiło.

Poza tym, tak rozochocilismy się , że spróbowaliśmy jeszcze WARUJ - i wyszło !!!!

To nie do wiary - ktoś powie. Ale sunia zdolna jest do samodzielnego podejmowania decyzji i eksperymentowania, a wszystko to w tak młodym wieku. Ona jest po prostu genialna. I sposób na nią również okazał się genialny!

W książkach pisze, że nie można byc skąpcem przy wychowywaniu psa, czyli nie szczędzic nagród. Trzymając się tej zasady i serwując Malutkiej mnóstwo smakołyków, mniej zjadała karmy podstawowej (Eukanuby), co stało się naszą bolączką.

Ale jak tu zrezygnowac z cwiczeń, skoro okazały sie takie fascynujące.

Jak sunia  " pracuje"  przy klikerze, to wydaje mi się, że rozmawiamy tym samym językiem!

Ale te cwiczenia nie trwają jeszcze zbyt długo, bo zdarza się, że maleństwo nagle zapomina, w co się bawiliśmy. Szybko więc wszystko chowam, aby nie zapamietała sobie, że znowu ONA skończyła zabawę (co jest błędem).

Chcemy wychowac ją w wielkim szacunku, bezstresowo i bez użycia przemocy. To, co mnie najbardziej fascynuje, to fakt, że we współczesnej historii szkolenia psów nastąpił zwrot o 360 stopni. Uważam, że jeśli używa się sprzętu (kolczatka, łańcuszek, nawet smycza - mozna nią nieźle szarpac) w celu korygowania pewnych zachowan, mamy wówczas do czynienia ze szkoleniem opartym na stosowaniu przemocy i kar.

Jeśli PIES potrafi uczyc sie juz jako ośmiotygodniowe szczenię, a my mamy mozliwośc wykorzystania tego faktu, teoretycznie nigdy nie powinno dochodzic do sytuacji, w których należy jakiekolwiek zachowania korygowac w sposób siłowy.

Syn żony powiedział o nas, iż dążymy do osiągniecia wyższego poziomu   p s i a r s t w a  :))

Doszlismy bowiem do wniosku, że samo jezdzenie z psem na wystawy to dla nas stanowczo za mało.

Piękno i uroda psa to jedno, ale PIES to dużo więcej, to jeszcze mądrośc, inteligencja, chęc do współpracy z człowiekiem, wspólne sprawki i wspólne wypady po wielkie przygody, radosne bycie razem w jeszcze  większej bliskosci.

Dlatego w moim domu pojawiła się Selenka, a wraz z nią nowe możliwości na piękna przygodę z psem pracujacym, chętnym do zabaw i do wspólpracy, co prowadzi do budowania jeszcze większej więzi z najlepszym przyjacielem jakim jest nasz PIES.

Selenkę przyuczamy na zasadzie wzmacniania pozytywnego przy użyciu klikera a efekty są rewelacyjne i zaskakujące. To naprawdę działa. Ta nowa metoda szkolenia okazuje się najskuteczniejszą. Najkorzystniejszy układ szkoleniowy - kiedy cel przewodnika pokrywa się z celem psa. Przewodnik zawiera swoisty kontrakt z psem : " Ty mi dasz to, czego chcę ja, a ja dam tobie to, czego chcesz ty". PIES z entuzjazmem przystaje na takie warunki. Gdy używamy wzmocnienia dodatniego, obie strony wygrywają, przewodnik i pies.

Jest jeszcze jedna sprawa - PRESO, nasz sznaucer, który był uczony jeszcze starszymi metodami, któremu trudno jest przestawic się na szkolenie klilerem. Byc moze jemu będzie potrzeba na to trochę więcej czasu, by nabrał przekonania do eksperymentowania nowymi zachowaniami.

Pies nieobawiający się wypróbowywania różnych możliwości jest zawsze gotowy do przyswajania nowych zachowań, dzięki temu możemy dowolnie kształtowac jego zachowanie jak jest w przypadku Selenki. Możemy go nauczyc dosłownie wszystkiego, do czego jest zdolny psychicznie i fizycznie.

Wiele razy zastanawiałem się i intrygowało mnie to bardzo, jak szkoli się delfiny, więc dowiedziałem się, że szkolenie ich odbywa się na zasadzie przypadku i oczywiscie bez użycia przymusu.

I tak w odniesieniu do psów ja sam również "wyłapywałem" i wykorzystywałem momenty (a trzeba przyznac , że jest ich na prawdę wiele w ciagu dnia),  w których pies przypadkowo robił coś sam z siebie, a czego nauczenie zajęłoby mi prawdopodobnie mnóstwo czasu i zachodu, aby zakcentowac je i nagrodzic, co prowadziło do nauki pożądanego zachowania. Gdy szczeniaczek przypadkowo usiadł, powiedziałem komendę SIAD i podałem nagrodę. W ciągu dnia robił to wiele razy samoczynnie, wiec tym sposobem nauczył się siadac na komendę SIAD.

Innym razem szczeniaczek podbiegał do mnie (całkiem przypadkowo) z pluszowym misiem w pyszczku. Powiedziałem wtedy: DO MNIE i dawałem nagrodę. Aby ją zjeśc szczeniaczek upuszczał misia wprost do moich rąk, a ja mówiłem wtedy komendę: ODDAJ. Takim sposobem nauczyłem dwóch rzeczy - przychodzenia szczeniaczka do mnie i oddawania przyniesionej rzeczy. Juz nie powiem, ile radości nam wszystkim to sprawiło, a przypomnę tylko, że mamy do czynienia z dwu i pół miesięcznym szczeniaczkiem.

Udała się także nauka naszego sznaucera Presa używając również tej metody. Założeniem było otworzenie głową uchylonych drzwi. W momencie, gdy piesek głową uchylał drzwi (za drzwiami leżała nagroda) powiedziałem OTWÓRZ DRZWI, odebrał czekającą tam nagrodę, a w ślad za tym szła jeszcze jedna, lepsza od poprzedniej  nagroda i nasze pochwały, euforia.

Taką naukę w pełni i zasłużenie można nazwac bezstresowym szkoleniem, a raczej pożyteczną zabawą, która polega na wyłapywaniu pożądanych zachowań i nagradzaniu we właściwych momentach ich występowania wraz ze słowną komendą. A ile przy tym spontanicznej radości dla obu stron!

Zapoznałem się mnóstwem nowości znajdujacych się na rynku wydawniczym, a szczególnie przypadły mi do gustu m.in. "Kliker" - skuteczne szkolenie psa - Karen Pryor, "Kliker podstawowe wiadomości na temat treningu z użyciem klikera" -  A.Kłosiński, "Pozytywne szkolenie psów" - B.Waldoch, "Jak wychowac szczenię" - Mnisi z New Skete oraz "Jak byc najlepszym przyjacielem psa", "Inteligencja psa" Stanley Coren oraz "Jak rozmawiac z psem", Jan Fennel (trzy pozycje) i inne..

John Fischer zachwycił mnie wiele lat temu napisaną przez siebie publikacją OKIEM PSA, w której zawarł wiele praktycznych porad, jak bezstresowo i bez użycia przemocy wychowac miłego i posłusznego przyjaciela. Omówił najczęściej popełniane błędy wychowawcze i sięgnął po dziedzinę psychologii psa, którą wtedy jeszcze nie zajmowano się zbytnio. Wszystkie jego porady, które stosowałem przyniosły pożądany efekt. Udało mi się naprawic wiele błędów występujących u psów, które były źle wychowywane i źle prowadzone od szczenięctwa. Dostałem te psy na "wychowanie" gdy miały po 8 lat i udało mi się m.in. wytłumic agresję, a także zaniehac u nich nawyku gonienia rowerzystów (stosowałem metodę odwracania uwagi - wiedziałem, co za chwilę może nastąpic, więc wyprzedzałem ich zamiary odczulając złe nawyki zabawą i smakołykami).

Miały złe nawyki i kłopotliwe przyzwyczajenia, jednym z takich było skakanie na powitanie i tarmoszenie zębami ubrań powodowane zbytnią ekscytacją, egzaltacją. Ciężko jest właścicielom żyć z takimi kłopotliwymi nawykami ich psów.

 

Warto o te psy "powalczyc", bo można przecież przyjemniej żyć z psami.

Cenię  bardzo i szanuję nauki Fischera za to, że był postępowy i że do konca życia nie poprzestał na prowadzeniu badań z psychologii psa, rozwijał się i samego siebie korygował. A ksiązka OKIEM PSA (drugie, poprawione wydanie) pomogła mi w odnalezieniu harmonii i udanego wspólnego życia z niemoimi psami a pod moim dachem, powierzonymi na jakiś czas pod opiekę.

 

Udaje się stworzyc z nimi  więź i związek, w którym relacje  oparte były na wzajemnym zrozumieniu, szacunku i zaufaniu, co jest niezbędne w mojej pracy z psami.

 

Powitanie na blogu

Posted by Jadwiga Maciejowska-Pilak on April 3, 2013 at 4:30 PM Comments comments (0)

Drodzy Państwo,

pozwoliliśmy sobie na założenie blogu, ponieważ chcieliśmy Państwu przekazać nasze myśli i przedstawić nasz światopogląd na temat PSA.

Jeśli chcecie je poznać i pozwala Wam na to cierpliwość zapraszamy do lektury.

Będzie nam bardzo miło i poczujemy się zaszczyceni, jeśli zechcecie poznać nasz punkt widzenia i zapatrywania, którymi kierujemy się w pracy przy psach.

Pozwoli to Wam na lepsze poznanie nas i być może wpłynie na obdarzenie większym zaufaniem, gdyż powierzacie pod naszą opiekę swojego wiernego Przyjaciela, który wiele dla Was znaczy i pragniecie dla niego jak najlepszej opieki, odpowiedzialnego podejścia i przede wszystkim zrozumienia i zaspokojenia jego potrzeb.

Będziemy tu pisać we dwoje, ja i mój mąż, bo oboje mamy wiele Państwu do powiedzenia i mam nadzieję, że czytając nie będziecie się nudzić, bo, być może, dowiecie się czegoś nowego, być może, przeczytacie tu kilka słów o swoim Pupilu.

Zaczynam od pokazania Państwu pierwszej pracy egzaminacyjnej w kursie z psychologii psa.

A jeśli Drodzy Państwo, chcecie się z nami podzielic swoimi przemyśleniami czy cennymi uwagami, jesli macie Państwo jakies pytania do nas, to prosimy o wpisy na tym blogu. Z góry dziękujemy i liczymy na ciekawą dyskusję


Rss_feed